-Moja babcia jest boginką.. Mam przejąć niedługo jej miejsce..Albo zostać tu..-Kontynuowałam. Roran był zdziwiony.
-I to jest takie trudne?-spytał
-TAK! Ta wataha jest dla mnie miła.. I nie wiem czy mam tu zostać czy iść tam!-wskazałam łapą na chmurę z królestwem. ~Roran?Ja też.. Ja też obecnie bez-wenuję~ |
piątek, 10 stycznia 2014
Od Shaniary - CD
-Co to znaczy?-spytałam, nigdy jeszcze czegoś takiego nie słyszałam.
-Sama o tym musisz się dowiedzieć.-powiedziała wstając i oddalając się.
-Cześć!-rzekłam oddalającej się Rosalie. Słyszałam że odpowiedziała, ale nie wiedziałam co..mruknęła tylko i sobie poszła.
-I co ja teraz zrobię..-szepnęłam do siebie.
~C.D.N~
Od Rorana - CD Shaniary
- Widzę że jesteś nieźle zamyślona...-powiedziałem.
- Nie nie jestem.-zaprzeczyła.
- Jesteś, jesteś. Coś się stało?
- Muszę podjąć trudną decyzję.-odpowiedziała i kontynuowała dalej:
- Nie nie jestem.-zaprzeczyła.
- Jesteś, jesteś. Coś się stało?
- Muszę podjąć trudną decyzję.-odpowiedziała i kontynuowała dalej:
~Shaniara? Też brak weny xd~
Od Shaniary - CD
Podreptała do jaskini z lekkim
oszołomieniem. Sama sobie nie wierzyłam, że mam dwa dni żeby pomyśleć
nad tym, czy chcę chyba nawet umrzeć!
-Cześć.-przywitała mnie Rosalie.
-Cześć, mogła byś mi doradzić?-spytałam.
-Jasne, w czym?
-Mam.. Odejść?-Spytałam o radę.
-Wiesz, to zależy od ciebie..-powiedziała i usiadła obok mnie.
-Wiem.. Ale nie mogę się zdecydować..-odpowiedziałam.
-Zajrzyj w głąb serca, będziesz wiedzieć od razu..
~C.D.N~
-Cześć.-przywitała mnie Rosalie.
-Cześć, mogła byś mi doradzić?-spytałam.
-Jasne, w czym?
-Mam.. Odejść?-Spytałam o radę.
-Wiesz, to zależy od ciebie..-powiedziała i usiadła obok mnie.
-Wiem.. Ale nie mogę się zdecydować..-odpowiedziałam.
-Zajrzyj w głąb serca, będziesz wiedzieć od razu..
~C.D.N~
Od Shaniary - CD Rorana
-Od kiedy należysz do watahy? Przypomnisz?-Spytałam.
-Hm.. Od prawie początku..-Roran w pierwszej chwili długo myślał.
~Roran? Weny brak~
~Roran? Weny brak~
czwartek, 9 stycznia 2014
Od Rorana
Doszło sporo nowych wilków,
Shaniara,Samanta, Shadow, ale nikogo nie poznałem tak bliżej i jakoś
mnie się nie spieszyło. Chociaż spotkałem Shaniarę, i zaczęliśmy
rozmawiać.
- Jesteś Roran prawda?-zapytała.
- Tak, Shaniara.
Szliśmy razem, bark w bark w stronę Bezkresnej Polany a Shaniara powiedziała/zapytała :
~Shaniara?~
- Jesteś Roran prawda?-zapytała.
- Tak, Shaniara.
Szliśmy razem, bark w bark w stronę Bezkresnej Polany a Shaniara powiedziała/zapytała :
~Shaniara?~
Od Shaniary - CD
Pojawiła się spowrotem za mną.
-Babciu.. Jeśli nawet będę wolała zostać będziesz minie odwiedzać?Albo będę mogła do was przychodzić?-spytałam
-Oczywiście!-krzyknęła i przytuliła mnie.-Nawet jeśli się nie zgodzisz, zawsze będzie jedną z nas..-te słowa właśnie chciałam usłyszeć.
-Ale latać nie będziesz mogła..-wyszeptała
-Szkoda, fajna jest przy tym zabawa!-Krzyknęłam
-Heh.. Faktycznie.. Muszę lecieć..-Babcia pożegnała się ze mną i poleciała w stronę podniebnego pięknego królestwa.
-jakim cudem ona lata!?-usłyszałam głos Anaya'i
-To moja babcia.. Długa historia..Mam trzy dni na zastanowienie się czy chcę żyć z nią w tamtym królestwie-pokazałam łapą na wielki zamek.
-Serio?-Spytala nie wierząc mi.
-Serio.-odpowiedziałam.
-Dobra, ja idę.-powiedziała i podreptała do jaskini.
~C.D.N~
-Babciu.. Jeśli nawet będę wolała zostać będziesz minie odwiedzać?Albo będę mogła do was przychodzić?-spytałam
-Oczywiście!-krzyknęła i przytuliła mnie.-Nawet jeśli się nie zgodzisz, zawsze będzie jedną z nas..-te słowa właśnie chciałam usłyszeć.
-Ale latać nie będziesz mogła..-wyszeptała
-Szkoda, fajna jest przy tym zabawa!-Krzyknęłam
-Heh.. Faktycznie.. Muszę lecieć..-Babcia pożegnała się ze mną i poleciała w stronę podniebnego pięknego królestwa.
-jakim cudem ona lata!?-usłyszałam głos Anaya'i
-To moja babcia.. Długa historia..Mam trzy dni na zastanowienie się czy chcę żyć z nią w tamtym królestwie-pokazałam łapą na wielki zamek.
-Serio?-Spytala nie wierząc mi.
-Serio.-odpowiedziałam.
-Dobra, ja idę.-powiedziała i podreptała do jaskini.
~C.D.N~
Od Shaniary - CD
-hahahhahah!-Moja babcia się ze mnie śmiała..
-Dobra.. Przyznam że to było śmieszne!-przyznałam i zaczęłam się śmiać.
-Eh.. No, bo muszę wreszcie dać ci jeszcze jedno..-Powiedziała i
przypięła mi z przodu płaszcza niebiesko-zieloną wstęgę, a do tego, na
tę wstęgę nakleiła znaczek magi..
-dziękuję-powiedziałam.
-Ale to nie jest zwykła naklejka. Twoja moc jest przy tym zwiększona..-powiedziała po czym rozpłynęła się w powietrzu.
~C.D.N~
Od Shaniary - CD
-Muszę już iść.. Również jestem
śpiąca..-powiedziała babcia i odpłynęła. Szłam samotnie do jaskini.
Podeszłam do śpiącej Rosalie. Postanowiłam nie zdejmować płaszczu,
kapelusza i wstęg.. Po prostu poszłam spać..
-Dobranoc..-wymamrotałam i poszłam spać układając się wygodnie.
~~Rano~~ jeszcze tylko dwa dni na myślenie.. Zostać? Czy być boginią i nawet wkrótce boginią bogini? Muszę wybrać mądrze.. Skakałam po skałach gdy naszła mnie fajna myśl.. Do tego potrzebny czar latania.. Na szczęście jeszcze działał! Wzbiłam się w powietrze i poleciałam nad wodę. W powietrzy sprawdziłam czy wszystko jest dobrze przymocowane i przywiązane.. Kapelusz? Dobrze.. Płaszcz? Dobrze.. Wstęgi? Dobrze.. No to chop! Przestałam latać, spadałam w dół. Aby nie narobić hałasu tuż przed wodą zwolniłam i po prostu zanurzyłam się. -Hahahha!-śmiałam się. Potem postawiłam łapę na wodzie. Chwila.. POSTAWIŁAM ŁAPĘ NA WODZIE?! druga łapę.. DRUGĄ ŁAPĘ?! Trzecią.. TRZECIĄ?! I w końcu stałam już na wodzie! STAŁAM NA WODZIE!? -AAAAA!-Krzyknęłam i zobaczyłam, że to po prostu babcia mnei dotyka.. ~C.D.N~ |
środa, 8 stycznia 2014
Od Nalen - CD
Siedziałam smutno w powietrzu ale nie za długo bo nagle moje skrzydła
zniknęły i zaczęłam spadać w górę, zrobiłam wielkie oczy bo myślałam, że
spadnę w dół, inaczej w końcu się chyba nie dało.
Nagle zobaczyłam Ray'a, Shen'a, jednorożce, pegazy i takie tam z mojej
niedawnej przygody. Nagle obok mnie pojawiła się Anaya ze skrzydłami,
zabrała mnie i wrzuciła do morza ( nie chciałam cię obrazić Anaya, po
prostu tak wymyśliłam), zobaczyłam tam mnóstwo koników morskich i ryb.
Widziałam tam też Rosalie co bez problemu oddychała pod wodą i weszła do
jakiejś jaskini, kiedy za nią tam pognałam nie było tam Rosalie tylko
jakaś muszla, spojrzałam w nią a ona mnie połknęła, spadałam nie wiadomo
gdzie i nagle usłyszałam głos Ray'a :
,, Życie jest tylko jedno, życie jest tylko jedno... "
Obudziłam się, okazało się, że był to jeden głupi sen, nagle zobaczyłam nad sobą Ray'a co mówił mi do ucha to co we śnie.
- CO TY ROBISZ!? - wrzasnęłam na niego tak, że cała wataha się obudziła
- Haha, taki żart, wiedziałem, że będzie ci się to śniło, w mojej starej
watasze był taki jeden co znał takie rzeczy - odpowiedział
- Jak zrobisz to jeszcze raz to się przekonasz co znaczą twoje słowa! -
zbeształam go po czym poszłam do Gwieździstego Lasu odpocząć.
~Koniec~
Subskrybuj:
Posty (Atom)