Siedziałam w jaskini przy mojej mamie. Tak mi było wygodnie gdy wtuliłam się w jej łapę.
-Bello, nie chciałabyś się przejść?-spytała mnie po jakimś czasie.
-Hm...Może.-powiedziała zastanawiając się.-Tak chcę!
-To chodź. Dziś zwiedzimy Bezkresną Polanę. Myślę, że ci się spodoba.-uśmiechnęła się do mnie. Poszłyśmy we dwie na Polanę. Przy okazji trochę porozmawiałyśmy.
-Mamo, co powiesz, żebym została w przyszłości strażnikiem?-spytałam idąc.
-Bells...Ty nie będziesz mogła być strażnikiem.-mama spojrzała na mnie oczekując mojej reakcji.
-Jak to?-nie wiedziałam o co chodzi.
-jesteś moją zastępczynią.-uśmiechnęła się do mnie. Tego się nie spodziewałam.
-C-co?-spytałam.
-Tak Bello. Będziesz kiedyś samicą Alfa.-powtórzyła. Zaniemówiłam na całą drogę. Odzyskałam mowę dopiero gdy dotarłyśmy na Polanę.
- Jest piękna!-powiedziałam. Mama spojrzała na mnie tajemniczo a po chwili powiedziała:
~Rosalie?~
niedziela, 12 stycznia 2014
Wyróżnienia
Chciałabym jeszcze zacząć nagradzać wilki, które są bardzo aktywne. Co tydzień, będę podliczała opowiadania każdego wilka i wilk, który najwięcej napisze opowiadań w ciągu danego tygodnia, otrzyma ode mnie...300 WZ ! :) W tym tygodniu 300 WZ otrzymuje Shaniara! Gratuluję ;) .
Podoba Wam się ten pomysł?
~Rosalie~
Samiec Delta!
Mamy samca Delta! Jest nim Roran. Awansował na to stanowisko, gdyż był bardzo aktywny od początku tej watahy. Serdeczne Gratulacje, Roranie!
Samiec Gamma!
Otóż, ponieważ Nalen jest w związku z Ray'em, on zostaje przydzielony na stanowisko Samca Gammy. Gratulujemy!
Samica Gamma!
Powitajmy samicę Gamma! Jest nią Nalen. Nalen dostała awans, gdyż była bardzo aktywna od początku tej watahy. Serdeczne Gratulacje!
Samica Beta!
Powitajmy samicę Beta! Jest nią Shaniara. Zasłużyła sobie na awans, gdyż była ona najaktywniejsza od początku tej watahy. :) Gratulujemy!
Wyniki
Drogie wilki! Chciałabym przedstawić wyniki, które wyznaczą trzem wilkom swoje awanse na Betę, Gammę lub Deltę.
Shaniara - 25 opowiadań - Beta
Nalen - 14 opowiadań - Gamma
Roran - 11 opowiadań - Delta
Serdecznie gratuluję Shaniarze, jak i Nalen i Roranowi. Mam nadzieję, że się cieszycie tak jak ja :) .
Tym samym z chęcią dam Wam prawo do współtwórstwa bloga, więc napiszę do Was wiadomość na Howrse.
Shaniara - 25 opowiadań - Beta
Nalen - 14 opowiadań - Gamma
Roran - 11 opowiadań - Delta
Serdecznie gratuluję Shaniarze, jak i Nalen i Roranowi. Mam nadzieję, że się cieszycie tak jak ja :) .
Tym samym z chęcią dam Wam prawo do współtwórstwa bloga, więc napiszę do Was wiadomość na Howrse.
Serdecznie Gratuluję,
~Rosalie~
sobota, 11 stycznia 2014
Od Rosalie - Narodziny Belli
Dziś ten dzień...Dziwny, piękny..Nie wiem jak go nazwać. W każdym razie dziś urodziła się Bella. Gdy patrzyłam na nią przypominała mi się moja matka. Pełna dobrego serca, mądra, odważna, piękna... Bella odziedziczyła po swojej babci wiele cech.
-Moja Lizzie, będzie się miała z kim bawić!-mówiła Nalen, widząc żółte szczeniątko.
Gdy zostałam sama z Bellą, niespodziewanie przyszedł Dark. Uśmiechnął się i zmienił swój wygląd w prawdziwy.
-Jest piękna...-wyszeptał mi do ucha.-Zupełnie tak jak ty.
-Nie...Jak ty. Bella...Jest wspaniała.-I zatonęłam w swoich własnych łzach ze wzruszenia.
-Moja Lizzie, będzie się miała z kim bawić!-mówiła Nalen, widząc żółte szczeniątko.
Gdy zostałam sama z Bellą, niespodziewanie przyszedł Dark. Uśmiechnął się i zmienił swój wygląd w prawdziwy.
-Jest piękna...-wyszeptał mi do ucha.-Zupełnie tak jak ty.
-Nie...Jak ty. Bella...Jest wspaniała.-I zatonęłam w swoich własnych łzach ze wzruszenia.
Od Rosalie - CD Charlotte
Wyszłam czym prędzej z jaskini, aby ominąć zajmowanie się małą gromadą szczeniaków. Nie byłam w tym najlepsza. Jednak gdy spojrzałam za siebie zobaczyłam, że mała Charlotte mnie śledzi. To znaczy idzie za mną.
-Wracaj do jaskini.-powiedziałam łagodnie. Jednak ona ani śniła mnie słuchać.-Proszę.
-Nie chcę mi się. Chciałabym się przejść ale nie mam z kim.-wyżaliła się.
-Eh...No dobrze. A gdzie byś chciała pójść?-spytałam zrezygnowana.
~Charlotte?~
-Wracaj do jaskini.-powiedziałam łagodnie. Jednak ona ani śniła mnie słuchać.-Proszę.
-Nie chcę mi się. Chciałabym się przejść ale nie mam z kim.-wyżaliła się.
-Eh...No dobrze. A gdzie byś chciała pójść?-spytałam zrezygnowana.
~Charlotte?~
Od Rosalie - CD Shaniary
-A może...-spojrzałam na Shaniarę.-Może ja bym mogła porozmawiać z twoją babcią?
-Rosalie...Ja nie wiem. Nie wiem czy to dobry pomysł.-stwierdziła. W sumie to ja sama się przed tym wahałam. Ale jak inaczej mogłam pomóc Shaniarze? Gdy rozstałyśmy się, ja czym prędzej zajęłam się poszukiwaniem babci Shaniary. O dziwo, ją znalazłam.
-Dzień Dobry, proszę pani. Czy jest pani babcią Shaniary?-spytałam.
-Tak. Czy coś się z nią stało?-była lekko wystraszona o swoją wnuczkę, choć była ona przecież najzupełniej bezpieczna.
-Nie, nic jej nie jest...Tylko ma nie mały problem.-wyjaśniłam a babcia westchnęła z ulgą.
-A cóż się stało?-zapytała zainteresowana i gotowa do pomocy.
-Otóż, Shaniara nie wie czy zostać w watasze Błękitnej Zatoki czy odejść i być razem z panią.-powiedziałam ponuro.
-Och, w tym niestety nie będę mogła pomóc.-powiedziała z przykrością w głosie.
-Rozumiem, ale czy mogłaby pani dać jej jeszcze kilka dni na przemyślenie? Bardzo panią proszę.-Błagałam.
-Hm...Jeśli to ma nam wszystkim pomóc, a szczególnie mojej wnuczce to..dobrze. Zgadzam się.-odpowiedziała z uśmiechem.
-Jestem pani bardzo wdzięczna! Za kilka dni damy pani odpowiedź. To znaczy Shaniara pani da.-podziękowałam i odeszłam od niej. Po chwili znalazłam Shaniarę.
-Rosalie, gdzie byłaś?-spytała podejrzliwie.
~Shaniara?~
-Rosalie...Ja nie wiem. Nie wiem czy to dobry pomysł.-stwierdziła. W sumie to ja sama się przed tym wahałam. Ale jak inaczej mogłam pomóc Shaniarze? Gdy rozstałyśmy się, ja czym prędzej zajęłam się poszukiwaniem babci Shaniary. O dziwo, ją znalazłam.
-Dzień Dobry, proszę pani. Czy jest pani babcią Shaniary?-spytałam.
-Tak. Czy coś się z nią stało?-była lekko wystraszona o swoją wnuczkę, choć była ona przecież najzupełniej bezpieczna.
-Nie, nic jej nie jest...Tylko ma nie mały problem.-wyjaśniłam a babcia westchnęła z ulgą.
-A cóż się stało?-zapytała zainteresowana i gotowa do pomocy.
-Otóż, Shaniara nie wie czy zostać w watasze Błękitnej Zatoki czy odejść i być razem z panią.-powiedziałam ponuro.
-Och, w tym niestety nie będę mogła pomóc.-powiedziała z przykrością w głosie.
-Rozumiem, ale czy mogłaby pani dać jej jeszcze kilka dni na przemyślenie? Bardzo panią proszę.-Błagałam.
-Hm...Jeśli to ma nam wszystkim pomóc, a szczególnie mojej wnuczce to..dobrze. Zgadzam się.-odpowiedziała z uśmiechem.
-Jestem pani bardzo wdzięczna! Za kilka dni damy pani odpowiedź. To znaczy Shaniara pani da.-podziękowałam i odeszłam od niej. Po chwili znalazłam Shaniarę.
-Rosalie, gdzie byłaś?-spytała podejrzliwie.
~Shaniara?~
Subskrybuj:
Posty (Atom)